Ziemniaki obierz i pokrój w zgrabną, równą kostkę o boku ok. 1,5 cm. Marchewkę obierz i pokrój w cienkie półplasterki lub talarki (możesz też wykorzystać ugotowaną marchewkę z wczorajszego rosołu). Świeży szczaw dokładnie przepłucz w misce z zimną wodą, odetnij twardsze, włókniste dolne łodyżki, a same miękkie liście posiekaj w poprzek na paseczki o szerokości ok. 1 cm. Jeśli używasz szczawiu ze słoiczka, po prostu otwórz go i przygotuj do podsmażenia.
Na patelni rozgrzej 30 g prawdziwego masła. Gdy masło zacznie lekko skwierczeć, wrzuć posiekany szczaw (lub szczaw ze słoika). Smaż na średnim ogniu przez zaledwie 2–3 minuty, co chwilę delikatnie mieszając. Szczaw błyskawicznie zmniejszy swoją objętość i zmieni barwę z jaskrawozielonej na ciepłą, oliwkową. Ten krótki zabieg na maśle uwalnia głębokie aromaty i łagodzi cierpką, agresywną nutę kwasu szczawiowego. Zdejmij patelnię z ognia.
W garnku doprowadź do wrzenia 1,5 litra esencjonalnego rosołu drobiowego lub warzywnego. Wsyp pokrojone w kostkę surowe ziemniaki, plasterki marchewki, 2 liście laurowe oraz 3 ziarna ziela angielskiego. Gotuj na średnim ogniu pod uchyloną pokrywką przez ok. 12–15 minut, aż ziemniaki będą całkowicie miękkie (sprawdź widelcem – musi gładko wchodzić w środek). To żelazna reguła: ziemniaki muszą być całkowicie ugotowane, zanim do garnka trafi szczaw!
Gdy ziemniaki są już idealnie miękkie, dodaj do garnka zupę podsmażony na maśle szczaw wraz z całym maślanym sosem z patelni. Całość dokładnie wymieszaj. Gotuj zupę na małym ogniu przez zaledwie 3–5 minut, aby szczaw oddał wywarowi swój charakterystyczny kwaskowaty smak i połączył się z rosołową bazą. Zbyt długie gotowanie szczawiu jest zbędne i pozbawia zupę świeżości.
W kubku wymieszaj 150 ml kwaśnej śmietany 18% (lub słodkiej śmietanki 30%) z 1 czubatą łyżką mąki pszennej, rozcierając dokładnie widelcem do uzyskania gładkiej masy bez grudek. Zahartuj śmietanę: dolej do kubka 2 chochelki gorącej zupy z garnka, energicznie mieszając. Zahartowaną, ciepłą emulsję wlewaj wolnym strumieniem do garnka, nieustannie mieszając zupę. Zmniejsz płomień na minimum i podgrzewaj przez 2 minuty (nie dopuszczaj do gwałtownego wrzenia). Wsyp 1/2 łyżeczki cukru (tajny patent na wyważenie kwasowości), dopraw solą i świeżo mielonym pieprzem.
Wyłącz palnik. Gorącą zupę szczawiową nalewaj do głębokich talerzy lub misek. Do każdej porcji włóż połówki ugotowanego na twardo jajka ze sprężystym, żółtym żółtkiem. Całość obficie posyp świeżo posiekanym koperkiem. Podawaj natychmiast z kromką świeżego chleba na zakwasie posmarowanego prawdziwym masłem. Smacznego!