Włóż 4 jajka do małego garnka z zimną wodą i szczyptą soli. Gotuj na umiarkowanym ogniu przez dokładnie 8–9 minut od momentu wrzenia – żółtko powinno być ścięte, ale nie przesuszone ani zszarzałe. Po ugotowaniu natychmiast zalej jajka lodowatą wodą i delikatnie obtłucz skorupki, by woda wniknęła pod błonkę (dzięki temu obierają się gładko bez szarpania białka). W tym samym czasie pokrój 1 dużą cebulę w drobną kostkę i zeszklij ją na patelni na 2 łyżkach masła przez 7–8 minut, aż będzie miękka i złocista. W miseczce zalej czerstwą kajzerkę 150 ml ciepłego mleka i pozwól jej całkowicie nasiąknąć.
Do dużej miski przełóż zmielone mięso (500 g łopatki wieprzowej i 300 g mielonej wołowiny lub boczku). Dodaj zeszkloną cebulkę wraz z aromatycznym maślanym tłuszczem, dokładnie odciśniętą z mleka kajzerkę, 2 surowe jajka oraz 3 przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku. Wsyp przyprawy: 2 czubate łyżki majeranku roztartego w dłoniach, 1 łyżeczkę słodkiej papryki, 1/4 łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej, 1,5 płaskiej łyżeczki soli i 1/2 łyżeczki świeżo mielonego czarnego pieprzu. Dolej 80–100 ml bardzo zimnej wody lub bulionu. Wyrabiaj masę dłonią przez minimum 8–10 minut, aż mięso stanie się kleiste, jednolite i puszyste – uwalniające się pod wpływem wyrabiania białka (miozyna) to gwarancja, że pieczeń nie rozpadnie się podczas krojenia.
Przygotuj klasyczną podłużną foremkę keksówkę (ok. 25–30 cm długości). Wyłóż ją papierem do pieczenia (zostaw małe „uszy” wystające po bokach, które później ułatwią bezstresowe wyjęcie upieczonego klopsu) lub wysmaruj solidnie masłem i obsyp bułką tartą. Na dno keksówki wyłóż dokładnie połowę przygotowanej masy mięsnej. Rozprowadź mięso równomiernie i dociśnij je palcami, aby usunąć puste przestrzenie przy rogach foremki. Wzdłuż całej długości mięsa, przez sam środek, zrób palcami lub zaokrągloną łyżką wyraźny rowek (rynienkę), w którym za chwilę stabilnie ułożysz jajka.
Obierz wystudzone jajka na twardo. Zastosuj prosty domowy trik: odetnij ostrym nożem małe czubki z obu biegunów każdego jajka (ok. 3–4 mm z każdej strony, odsłaniając lekko żółtko). Dzięki temu jajka ułożone w rynience w masie mięsnej przylegają do siebie idealnie na płasko, tworząc jeden ciągły rdzeń. Nie powstają między nimi puste kieszenie powietrza, a podczas krojenia każdy plaster wygląda jak z obrazka i nie rozpada się na pół. Ułóż jajka ściśle jedno za drugim w przygotowanym rowku, lekko dociskając je do podłoża.
Na ułożone jajka wyłóż pozostałą połowę masy mięsnej. Dokładnie okryj jajka ze wszystkich stron, dociskając mięso dłońmi zwilżonymi w zimnej wodzie, aby zamknąć wszelkie szczeliny. Wierzch wyrównaj, tworząc lekko zaokrąglony grzbiet. Teraz kluczowy ruch: podnieś foremkę na 2 cm i stuknij nią zdecydowanie o deskę lub blat kuchenny 3–4 razy – to bezbłędnie wybija uwięzione w masie pęcherzyki powietrza i zapobiega pękaniu pieczeni w piecu. Posyp wierzch 1 łyżką bułki tartej i ułóż kilka cienkich płatków masła (dla chrupiącej skórki). Wstaw do piekarnika nagrzanego do 180°C (grzanie góra-dół) i piecz przez 60 minut.
Po upieczeniu wyjmij keksówkę z piekarnika i zlej wytopione soki z dna foremki do małego rondelka. UWAGA: nie krój pieczeni od razu! Daj jej odpocząć w foremce przez 15 minut. W tym czasie soki wewnątrz mięsa ustabilizują się i równomiernie rozprowadzą – jeśli ukroisz gorący klops, cały płyn wypłynie na deskę, a plastry będą suche. Zlane soki z dna keksówki podgrzej w rondelku z 1 łyżeczką masła i odrobiną pieprzu, uzyskując genialny, naturalny sos pieczeniowy. Wyjmij pieczeń za brzegi papieru, połóż na desce i krój ostrym nożem w grube plastry (ok. 1,5–2 cm). Podawaj z sosem, maślanym purée ziemniaczanym i tartymi buraczkami.